Brygadier Józef Piłsudski, zbiory Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku

Brygadier

28 lipca 1914 roku wybuchła I wojna światowa. Spełniły się słowa litanii, powtarzane za Mickiewiczem przez tysiące Polaków: ”O wojnę powszechną za wolność ludów, prosimy Cię, Panie”. Do walki przeciwko sobie stanęły m.in. państwa zaborcze.

3 sierpnia 1914 roku Józef Piłsudski utworzył Pierwszą Kompanię Kadrową, w skład której weszli członkowie Związku Strzeleckiego i Polskich Drużyn Strzeleckich. W rozkazie powołującym tzw. Kadrówkę napisał: „Żołnierze! Spotkał was ten zaszczyt niezmierny, że pierwsi pójdziecie do Królestwa i przestąpicie granicę rosyjskiego zaboru, jako czołowa kolumna wojska polskiego, idącego walczyć za oswobodzenie ojczyzny”. Już 6 sierpnia Pierwsza Kompania Kadrowa wyruszyła do Królestwa Polskiego. Prorosyjskie w swoich sympatiach i pozbawione aspiracji niepodległościowych społeczeństwo, nie przywitało entuzjastycznie młodego wojska polskiego. Próba wzniecenia powstania zakończyła się niepowodzeniem.

 Pierwsza Kompania Kadrowa powróciła do Krakowa i podporządkowała się Naczelnemu Komitetowi Narodowemu, w którym główną rolę odgrywały konserwatywne środowiska galicyjskie. To właśnie w tych kręgach zrodziła się idea powołania Legionów Polskich, w których Józef Piłsudski otrzymał dowództwo 1 pułku piechoty, przemianowanego w grudniu 1914 roku na I Brygadę Legionów Polskich. Pod jego dowództwem formacja ta uczestniczyła w wielu bitwach, z których największa miała miejsce w lipcu 1916 roku pod Kostiuchnówką. Brały w niej udział także dwie pozostałe brygady legionowe. Oddziały dowodzone przez Józefa Piłsudskiego, stawiając zacięty opór armii rosyjskiej, zapobiegły grożącemu załamaniu frontu, ponosząc jednak olbrzymie straty od huraganowego ognia rosyjskiej artylerii. Ze wspomnień uczestników tamtych walk wyłania się obraz Komendanta stale obecnego na pierwszej linii frontu, dowodzącego z niezwykłym spokojem, budzącego uznanie, a nawet uwielbienie. Służba w I Brygadzie była wśród żołnierzy postrzegana, jako wyróżnienie i powód do dumy. Atmosferę panującą w Brygadzie można określić jako obywatelską, a wzór podobnej postawy „płynął” od kadry oficerskiej, dzielącej trud wojennego życia z szeregowymi żołnierzami i zawsze odnoszącej się do nich z szacunkiem. Po zakończeniu I wojny światowej to właśnie dzieje tej formacji legionowej, dowodzonej przez Komendanta Józefa Piłsudskiego obrosły największą legendą. Jej ślady widoczne są w społeczeństwie polskim do dziś.

Wysiłek legionistów spotkał się z wysoką oceną ze strony niemieckich i austriackich wojskowych, ale nie mógł przyczynić się do odzyskania przez Polskę niepodległości. Miał jednak istotne znaczenie jako czynnik polityczny – karta przetargowa, służąca wywalczeniu od państw centralnych daleko idących ustępstw, otwierających drogę do budowy podstaw państwowości polskiej. Czyn legionowy doprowadził do umiędzynarodowienia sprawy polskiej. Komendant trafnie przewidział, że zostanie uruchomiony mechanizm tzw. licytacji, która sprawi, że mocarstwa biorące udział w konflikcie z czasem zaczną zabiegać o pozyskanie polskiego społeczeństwa i sfer politycznych. To właśnie niezwykłą zdolnością analizowania bieżącej sytuacji należy tłumaczyć często zaskakujące zmiany w podejmowanych przez niego decyzjach. Już w 1915 roku, dostrzegł nieskuteczność dotychczasowej taktyki i wstrzymał werbunek do Legionów, próbując w ten sposób wywrzeć nacisk na państwa centralne (Niemcy i Austro-Węgry). Działania te doprowadziły do konfliktu z Niemcami i złożenia przez Józefa Piłsudskiego rezygnacji z dowództwa Pierwszą Brygadą Legionów w lipcu 1916 roku.

5 listopada 1916 roku cesarze Niemiec i Austro-Węgier wydali akt przywracający do życia Królestwo Polskie i gwarantujący stworzenie autonomicznej armii polskiej. Był on podyktowany koniecznością pozyskania rekrutów do dalszej wojny z Rosją. Ale stanowił także wyraz uznania państw centralnych dla postawy Legionów Polskich na polach bitewnych, a w szczególności wobec niezwykłej determinacji i poświęcenia okazanej w bitwie pod Kostiuchnówką. Po utworzeniu na mocy Aktu 5 Listopada Tymczasowej Rady Stanu, Józef Piłsudski objął w niej kierownictwo Komisją Wojskową. Niemniej dalsze tworzenie zrębów niepodległego państwa przebiegało powoli i dalekie było od oczekiwań Komendanta. Państwom centralnym zależało przede wszystkim na utworzeniu na ziemiach polskich podporządkowanej sobie siły zbrojnej. 10 kwietnia 1917 roku na jej czele, wbrew wcześniejszym oczekiwaniom, nie stanął przewodniczący Komisji Wojskowej Tymczasowej Rady Stanu Józef Piłsudski, ale generał-gubernator warszawski Hans von Beseler.

Co więcej, w lutym 1917 roku w Rosji wybuchła rewolucja, a w kwietniu do wojny po stronie Ententy przyłączyły się Stany Zjednoczone. Dla Józefa Piłsudskiego stało się jasne, iż dalsza współpraca z Niemcami i Austro-Węgrami będzie „ślepym zaułkiem”. Wydarzenia na arenie międzynarodowej sprawiły, że Komendant skierował do większości oddziałów legionowych wezwanie do odmówienia złożenia przysięgi na wierność obu cesarzom. Oznaczało to początek tzw. kryzysu przysięgowego, którego konsekwencją było internowanie legionistów wiernych Józefowi Piłsudskiemu. On sam został aresztowany i uwięziony w twierdzy w Magdeburgu.

Wydarzenia z lat I wojny światowej ukazują rodzący się fenomen Józefa Piłsudskiego, człowieka o niezwykłej charyzmie, zdolnościach przywódczych, odważnego w podejmowaniu decyzji i braniu za nie odpowiedzialności. Jego zdaniem ceną polskiej krwi mogła być tylko niepodległość.

 

Autor: dr Paweł Duber

Konsultacja merytoryczna: prof. Grzegorz Nowik

Redakcja: Małgorzata Basaj, Michał Bronowicki