Przywódca polskiej irredenty

Przywódca polskiej irredenty

Marsz ćwiczebny szkoły oficerskiej Związku Strzeleckiego ze Stróży koło Limanowej do Zakopanego. Zdjęcie zrobione 20 sierpnia 1913 roku w Zakopanem. Na czele kolumny idą: Józef Piłsudski (z lewej) i Kazimierz Sosnkowski (z prawej). Kompanię prowadzi Mieczysław Ryś-Trojanowski (zbiory Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, odręczny podpis na zdjęciu nieustalonego autora jest niepoprawny)

Przywódca polskiej irredenty

Atmosfera polityczna w Europie na początku XX wieku stawała się coraz bardziej napięta. Józef Piłsudski, obserwując rozwój wypadków słusznie przewidywał, że wybuch powszechnego konfliktu zbrojnego jest tylko kwestią czasu. Oznaczało to, że sprawa polska miała szansę stać się ważnym elementem w polityce mocarstw europejskich. Do tego jednak należało się przygotować i opracować plan działania na wypadek wojny. Piłsudski uważał, że wysiłki powinny zostać skierowane na stworzenie własnej armii. Z myślą o tym prowadził gruntowne studia z zakresu historii wojskowości, strategii i taktyki współczesnych mu konfliktów zbrojnych m.in. na Bałkanach, w Mandżurii i w Afryce. Analizował również przebieg powstania styczniowego i kampanie napoleońskie. Równocześnie prowadził rozległą działalność organizacyjną i szkoleniową.

Jedynym miejscem, w którym mógł rozwinąć zakrojoną na szeroką skalę działalność wojskowo-niepodległościową, była autonomiczna Galicja. Uzyskał tam możliwość wejścia w taktyczny sojusz z Austro-Węgrami i przyczynienia się do pobicia Rosji, którą uważał za największego wroga. W 1908 roku jego bliski współpracownik, Kazimierz Sosnkowski, utworzył we Lwowie Związek Walki Czynnej (ZWC). Organizacja ta szkoliła kadry wojskowe z myślą o przyszłej armii polskiej. Swoim działaniem objęła trzy państwa zaborcze i skupiska polonijne w Europie. Utworzenie ZWC oznaczało nie tylko rozbudowę zaplecza niepodległościowego, lecz także stopniowe odchodzenie od socjalistycznych korzeni.

Okres tworzenia podstaw przyszłej armii należy uznać za kluczowy w życiu Józefa Piłsudskiego. Stopniowo przejmował wówczas na siebie ciężar akcji niepodległościowej i wysuwał się na czoło irredenty polskiej. Po latach Michał Sokolnicki napisał: „Miałem wrażenie, że jest w swoim własnym obozie coraz bardziej sam. Był też przeważnie ponury, małomówny, a wiele rzeczy naokół nękało go i męczyło. Rozweselał się i rozprężał, gdy znajdował się w nielicznym gronie swych ścisłych współpracowników technicznych”. Opinia ta wskazuje na wyraźną ewolucję, jaką przechodził wówczas Józef Piłsudski. Nie był już jednym z kilku przywódców politycznych, stawał się natomiast wodzem przyszłej armii, walczącej zbrojne o niepodległość.

Znaczenie Piłsudskiego stale rosło w miarę, jak do szeregów utworzonego w 1910 roku Związku Strzeleckiego i „Strzelca”, legalnych organizacji pod zwierzchnictwem ZWC, a także Polskich Drużyn Strzeleckich, powołanych z inicjatywy tajnego Związku Młodzieży Polskiej „Zet”, napływały rzesze młodzieży ze wszystkich trzech zaborów. Konkretne rezultaty prowadzonej przez Józefa Piłsudskiego działalności niepodległościowej dają się  dostrzec już w 1912 roku, gdy w obliczu kryzysu bałkańskiego Europa stanęła na krawędzi wojny. Niepodległościowe ugrupowania z terenu Galicji utworzyły wtedy Tymczasową Komisję Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych, mianując Józefa Piłsudskiego Komendantem Głównym Polskich Sił Zbrojnych.

 

Autor: dr Paweł Duber

konsultacja merytoryczna: prof. Grzegorz Nowik

redakcja: Małgorzata Basaj, Michał Bronowicki