Dzielnica, której nie ma, czyli wielkie plany Dzielnicy Marszałka Piłsudskiego | spacer po Warszawie

Co: spacer po Warszawie
Kiedy: 23 maja (niedziela), godz. 11:00
Start: Warszawa, Plac na Rozdrożu, przy fontannie
Bilety: wstęp wolny
12 maja 1935 roku umiera Marszałek Piłsudski, a już kilka dni później zawiązuje się Komitet Budowy Dzielnicy Reprezentacyjnej jego imienia. Zresztą imieniem marszałka nazywano niezliczone instytucje, ulice, place w całej Polsce, upamiętniano go licznymi pomnikami, popiersiami, portretami, tablicami pamiątkowymi. Jednak to nowo zaprojektowana dzielnica miała stać się wizytówką narodową – podobnie jak Via dell’Imperio w Rzymie, czy Champs-Élysées w Paryżu.
Jako miejsce budowy wybrano obszar pomiędzy placem na Rozdrożu, a Świątynią Opatrzności Bożej. Na placu na Rozdrożu miał stanąć monumentalny Pomnik Piłsudskiego. Miał on być „zrozumiały dla wszystkich” i „łączyć w sobie niezapomnianą dobroć „Dziadka z orlim spojrzeniem Wodza Narodu”. A Świątynia Opatrzności Bożej miała sąsiadować z Polem Mokotowskim, na którym miały powstawać szerokie aleje, a przy nich budynki nowej dzielnicy rządowej. Zresztą symbolicznym powiązaniem tych obszarów z postacią Marszałka były odbywające się tam uroczystości pogrzebowe (przed wyruszeniem trumny z ciałem Piłsudskiego do Krakowa).
Plany budowy były bardzo ambitne i wielokrotnie się zmieniały. Zasadnicza praca nad dzielnicą Piłsudskiego trwała 3 lata, od 1935 do 1938 r. Opracowywano wówczas podstawy struktury ogólnej i sieci komunikacyjnej. Warto nadmienić, że całe założenie urbanistyczne dzielnicy, ówczesny prezydent miasta Stefan Starzyński nazywał: „Otwartą świątynią narodu Polskiego”.
Niestety bardzo długo zwlekano z realizacją inwestycji. Wykonano jedynie kilka jej etapów takich jak np. budowa Alei Piłsudskiego, czyli dzisiejszego odcinka Trasy Łazienkowskiej pomiędzy placem na Rozdrożu, a aleją Marszałkowską, wybudowanie pierwszego odcinka Alei Wielkopolski, czy ogrodzenie terenu pod budowę Świątyni Opatrzności Bożej.
Kapitulacja Warszawy w 1939 roku okazała się końcem snu o nowoczesnym mieście. Dziś miasto wygląda zupełnie inaczej. Jak mogło wyglądać, gdyby zrealizowano projekt z 1935 roku? Dowiemy się tego podczas spaceru.
Na spacer po Warszawie zaprasza Kamila Zarębska.



