Marszałek

Po przejęciu władzy w maju 1926 roku Józef Piłsudski podjął działania zmierzające do uspokojenia sytuacji, a następnie legalizacji dokonanego przewrotu. Wobec rezygnacji Stanisława Wojciechowskiego z urzędu Prezydenta, zaproponował powierzenie najważniejszego państwowego urzędu światowej sławy uczonemu, profesorowi Ignacemu Mościckiemu. Wcześniej odrzucił wybór Zgromadzenia Narodowego, które to właśnie jemu powierzyło tę godność, i objął stanowisko ministra spraw wojskowych w rządzie profesora Kazimierza Bartla. Pełnił je we wszystkich kolejnych rządach aż do 1935 roku. Został także mianowany Generalnym Inspektorem Sił Zbrojnych, który na wypadek wybuchu wojny miał pełnić rolę naczelnego wodza.

SANACJA CZYLI UZDROWIENIE

Ten okres rządów Józefa Piłsudskiego charakteryzowało m.in. jego szczególne zainteresowanie zagadnieniami polityki zagranicznej – związanymi z umocnieniem pozycji Polski na arenie międzynarodowej, wojska oraz reformą ustroju państwa. Kierowanie pozostałymi obszarami pracy państwowej, m.in. gospodarką, powierzył swoim współpracownikom, wybitnym politykom i działaczom gospodarczym: Kazimierzowi Bartlowi i Eugeniuszowi Kwiatkowskiemu. Kolejne gabinety za swój cel stawiały sobie gruntowną naprawę, uzdrowienie państwa we wszystkich dziedzinach jego funkcjonowania, dlatego nazywane były rządami sanacyjnymi. Wprowadziły w życie różnorodne innowacje i rozwiązania, mające daleko idące konsekwencje dla dalszego rozwoju Polski. Do najistotniejszych należało przyspieszenie budowy portowej Gdyni, magistrali kolejowej Śląsk – Gdynia i innych połączeń kolejowych między dzielnicami kraju, rozbudowy nowoczesnego przemysłu, w tym fabryk nawozów sztucznych dla rolnictwa oraz wprowadzenie wielu nowoczesnych rozwiązań ustawodawczych, a także reformy systemu oświaty. Na wielu odcinkach pracy państwowej rządy „sanacyjne” usprawniły funkcjonowanie instytucji publicznych, wprowadziły szereg innowacji i reform.

Rozwiń

 

POLITYKA ZAGRANICZNA

W pierwszych latach sprawowania władzy Marszałek nie dokonał poważniejszych modyfikacji w dotychczasowej linii polskiej polityki zagranicznej, jednak w latach trzydziestych – w obliczu coraz bardziej widocznej słabości Francji, upadku znaczenia Ligii Narodów, jako gwaranta międzynarodowego bezpieczeństwa oraz wzrostu siły mocarstw totalitarnych Niemiec i Związku Sowieckiego – zdecydował się na zmianę politycznej strategii. Historycy analizują informacje o propozycjach Piłsudskiego kierowanych do sprzymierzonej Francji podjęcia wspólnej tzw. wojny prewencyjnej przeciw hitlerowskim Niemcom. Chociaż sprawa ta do dziś nie została dostatecznie wyjaśniona, niewątpliwie stanowiła element szerszej rozgrywki, mającej na celu wywarcie presji na kanclerza Rzeszy i zmuszenie go do zawarcia układu z Polską. Doszło do tego w 1934 roku. Dwa lata wcześniej, w 1932 roku, Polska podpisała pakt o nieagresji ze Związkiem Sowieckim. Tym samym Marszałek uregulował stosunki z obydwoma groźnymi sąsiadami Polski, tworząc na okres kilku kolejnych lat zręby tzw. polityki równowagi. Zdawał sobie jednak sprawę z tymczasowości takiego rozwiązania i przestrzegał swoich bliskich współpracowników, przed ewentualnością wojny z Niemcami, dążącymi do rewizji Traktatu Wersalskiego i sowiecką Rosją, planującą wszechświatową rewolucję proletariacką.

WYCHOWANIE I WOJSKO PRZEDE WSZYSTKIM

Marszałek Józef Piłsudski podkreślał także kluczowe znaczenie armii, którą postrzegał jako istotny czynnik, niezbędny dla zachowania niepodległości, a także wychowania kolejnych pokoleń żołnierzy-obywateli. Zwracał uwagę na patriotyczne wychowanie młodzieży, kształtowanie jej obywatelskich postaw oraz tężyzny fizycznej. Był inicjatorem stworzenia Rady Wychowania Fizycznego oraz wybudowania w Warszawie Centralnego Instytutu Wychowania Fizycznego. Był patronem szerokiego ruchu młodzieżowych organizacji wychowawczych, realizujących program wychowania fizycznego i przysposobienia wojskowego.

Przez dziewięć kolejnych lat wprowadził liczne zmiany w strukturze, wyposażeniu i funkcjonowaniu Sił Zbrojnych. Wbrew opiniom kształtowanym w PRL, to właśnie za jego urzędowania, jako Generalnego Inspektora i ministra spraw wojskowych, rozpoczął się proces wyposażania wojska w nowoczesne uzbrojenie, produkowane w wybudowanych od postaw polskich zakładach przemysłowych, wytwarzających wszystkie rodzaje broni i sprzętu. Była to diametralnie odmienna sytuacja od lat 1918–1920, gdy w Polsce nie istniała żadna fabryka zbrojeniowa. Marszałek był również zwolennikiem rozbudowy nowoczesnego lotnictwa, marynarki i broni pancernej na miarę możliwości i potencjału technicznego kraju. Prowadził też z najwyższą kadrą dowódczą liczne prace studyjne i gry wojenne dotyczące przebiegu przyszłych działań wojennych.

NOWA KONSTYTUCJA

Jednym z naczelnych postulatów Marszałka i grona jego bliskich współpracowników była reforma ustroju państwowego, co już w sierpniu 1926 roku zaowocowało nowelizacją konstytucji marcowej, wzmacniającą rolę Prezydenta Rzeczypospolitej. Był to początek prac nad stworzeniem nowej ustawy zasadniczej, która ostatecznie została uchwalona przez Sejm w kwietniu 1935 roku, niespełna trzy tygodnie przed śmiercią Józefa Piłsudskiego. Z uwagi na realia polityczne, przede wszystkim zaś ze względu na wzrastające zagrożenie zewnętrzne państwa, nowa konstytucja była lepiej dostosowana do ówczesnej rzeczywistości niż rozwiązania przyjęte w poprzedniej ustawie zasadniczej z marca 1921 roku. W Polsce wprowadzono ustrój prezydencki, a rola parlamentu została ograniczona do funkcji ustawodawczej i kontrolnej. Cztery lata później, po klęsce w kampanii wrześniowej 1939 roku, uwidoczniło się znaczenie konstytucji kwietniowej, dzięki której udało się zachować ciągłość władz II Rzeczypospolitej na wychodźstwie wojennym i po wojnie.

KONTROWERSYJNE DECYZJE

Przeobrażania zachodzące na polskiej scenie politycznej po przewrocie majowym doprowadziły do nieuchronnej konfrontacji obozu piłsudczykowskiego z ugrupowaniami opozycyjnymi. Żadne z nich nie chciało się pogodzić ze stopniowym odsuwaniem od wpływu na proces rządzenia państwem. W 1929 roku doszło do porozumienia partii centrowych z lewicowymi i powstania tzw. Centrolewu. Stronnictwa te dążyły do obalenia autorytarnego systemu władzy w Polsce. Taka sytuacja groziła eskalacją konfliktu o skutkach trudnych do przewidzenia, tym bardziej, że władze Centrolewu, wobec stopniowego ograniczania roli Sejmu przez rządy sanacyjne, nie wahały się przed zapowiedzią przeniesienia walki politycznej na ulicę.

Marszałek zdecydował się więc na niezwykle kontrowersyjny krok polegający na aresztowaniu części przywódców opozycji i uwięzieniu ich w twierdzy w Brześciu, gdzie byli brutalnie traktowani. Następnie władze sanacyjne wytoczyły im proces przed sądem w Warszawie. Józef Piłsudski wziął na siebie pełną odpowiedzialność za wszystkie decyzje, które uważał za niezbędne z punktu widzenia zabezpieczenia interesów państwa. Wyroki w tzw. procesie brzeskim nie były surowe, zmusiły jednak pięciu oskarżonych do udania się na emigrację.
W 1934 roku, po zabójstwie ministra spraw wewnętrznych Bolesława Pierackiego, zamordowanego przez ukraińskich nacjonalistów, Marszałek zgodził się na czasowe (obliczone na 12 miesięcy) utworzenie obozu izolacyjnego o zaostrzonym rygorze w Berezie Kartuskiej. Miały być tam kierowane osoby uznawane za zagrażające porządkowi publicznemu, wywodzące się głównie ze zdelegalizowanych w Polsce ugrupowań komunistycznych i nacjonalistycznych, prowadzących działalność terrorystyczną. Obóz istniał do września 1939 r. W żadnym wypadku nie można go porównywać do niemieckich i sowieckich obozów koncentracyjnych, w których przebywały i ginęły miliony ludzi.

GDY WÓDZ ODCHODZIŁ W WIECZNOŚĆ…

Józef Piłsudski zmarł 12 maja 1935 roku. Jego odejście okryło żałobą cały naród, umarł bowiem człowiek cieszący się olbrzymim szacunkiem i autorytetem wśród szerokich rzesz polskiego społeczeństwa. Trudno się więc dziwić, że w ostatniej drodze z Warszawy do Krakowa towarzyszyły mu tłumy ludzi. Wyrazów szacunku i smutku nie kryli nawet przeciwnicy polityczni Marszałka. Spoczął w kryptach na Wawelu, a jak powiedział Prezydent Ignacy Mościcki – „cieniom królewskim przybył towarzysz wiecznego snu”.